wtorek, 11 czerwca 2013

Rozdział VII

Czas upłynął mi bardzo szybko gdyż już było godzina 14.30 więc z małymi obawami udałam się na wskazane miejsce. Wolnym krokiem dotarłam do ławeczki na obrzeżu miasta. Nagle go zauważyłam, szedł z bukietem czerwonych tulipanów ( wie że takie lubię).
   
     - Clara! - usłyszałam donośny głos Maxa.
     - Hej Max.- uśmiechnęłam się lekko
     - Na początek to dla ciebie- wręczył ci kwiaty- chciałbym cię przeprosić że byłem takim palantem, powinienem był ja odepchnąć. Proszę wybacz mi, nie potrafię bez ciebie żyć. Kocham Cię
     - Max, ja już ci dawno wybaczyłam, też nie potrafię żyć bez ciebie.- Po chwili na smutnej twarzy chłopca zagościł promienny uśmiech.- Ale obiecaj mi jedno Nie zostawiaj mnie nigdy
     - Nigdy cię nie opuszczę obiecuje.- I zamknął wasze usta w pocałunku.





      

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Rozdział VI

A w nim było:
               
Clara proszę daj mi jeszcze jedną szanse. Przyjdź na naszą ławeczkę jutro o 15.00 Będę czekać. Kocham cię <33 i="">


K***A już myślałam że go więcej nie spotkam. Jednak coś mnie ciągło. Kochałam Maxa, byłam ciekawa co mi takiego powie. Po czasie przemyśleń poszłam spać.
Następnego dnia obudziłam się o 11.00 Wzięłam szybki prysznic, ubrałam się w czerwone rurki, biało- niebieską bluzkę w paski oraz czarne conversy. Nastepnie zjadłam śniadanie włączyłam moją ulubioną piosenkę One Direction- Save you tonight zaczęłam śpiewać;
                         I I wanna save you wanna save you heart tonight
                         He'll only break you leave you torn apart
                         I can't be you superman, but for you 
                         I'll be superhuman
                         I I wanna save you save you save you tonight 
 cdn...

czwartek, 2 maja 2013

Rozdział V

Jednak wciąż zadawałam sobie jedno pytanie. Kim on właściwie jest?
Więc napisałam do niego abyśmy, spotkali się w nowo otwartej kawiarni. Zgodził się. Abym go mogła rozpoznać poprosiłam go aby przyniósł czerwoną różę.

Umówiliśmy się na godzinę 16.00 Miałam jeszcze dwie godziny, więc zaprosiłam Weronikę aby mi pomogła wybrać strój. W końcu wybrałam niebieską sukienkę z czarnym paskiem. Była to moja ulubiona sukienka.

Wreszcie nadszedł czas spotkania. Podekscytowana udałam się do kawiarni a tam zauważyłam tylko jednego chłopaka z czerwoną różą. To był MAX!
On jednak nie był sam. Właśnie całował się z jego byłą Anna- jego była. Jak widziałam nie przeszkadzało mu to, krzyknęłam;
   
     - Więc to tak!
     - Clara poczekaj, wszytko ci wytłumaczę.- W tym momencie wybiegłam z płaczem

Biegłam jak nigdy dotąd, jednak on złapał mnie za nadgarstek.

    - Pozwól mi wszystko wytłumaczyć!
    - Co wytłumaczyć !?- krzyknęłam- to że chcieliście ze mnie idiotkę zrobić co? Zakochałam się w tobie. A ty wolisz obściskiwać ze swoją byłą. Spadaj

Uciekłam. Jednak wciąż słyszałam swoje imię w oddali. Jednak nie miałam zamiaru zwalniać.
Przybiegłam do domu i zapłakana wskoczyłam na łóżko.
Zadzwoniłam do Weroniki z prośbą aby wpadła. Była już po 5 minutach.

    -Clara co się stało? Powiedz wreszcie.
    - Chłopak z którym się umówiłam to był MAX
    - Maleńka to chyba nie powód do płaczu co?
    - Nie w tym rzecz. Jak przyszłam na miejsce on całował się z Anką.
    - Co za szuja. Niech tylko go spotkam, to pożałuje że się urodził

Została ze mną na noc. Dobrze mi zrobiła rozmowa z nią. Następnego dnia nie poszłam do szkoły symulując chorobę. Mama wyczuła że to ściema, jednak pozwoliłam mi zostać w domu.
Po szkole wpadła do mnie Verka. Bardzo się ucieszyłam jednak nie mogłam zapomnieć o ostatnim zdarzenie. Ale nadal go kochałam, nie wiem dlaczego no czymś takim nie powinnam chcieć go znać no cóż.
Wymyśliłyśmy sobie wieczór komediowy. Było wspaniale, przez jakiś czas pozwoliło mi to przestać myśleć o Maksie.
Wieczorem otrzymałam od niego sms'a. A w nim było...

















środa, 1 maja 2013

Rozdział IV

Po zrobieniu wszystkich potrzebnych badań, udałam się w kierunku wyjścia gdy nagle otrzymałam sms.
    Hej jak tam głowa. Mam nadzieje że dobrze, trzymaj się ;*
  - A więc to musi być ktoś z mojej klasy!- zastanawiałam się głośno.
Po chwili zastanowienia odpisałam:
     Z głową już lepiej, dziękuje. Wciąż czekam kiedy się ujawnisz.

    Gdy już będę pewnien że ty czujesz do mnie to samo

Zaczęłam się zastanawiać kto to jest i dlaczego się ukrywa. W chwilach zastanowienia przerwał mi tata:

    - Clara spakowana?
    - Tak możemy już jechać.

Ze szpitala jechaliśmy stosunkowo krótko. Chciałam jak najszybciej być w domu jednak tata starał się przeciągać tą jazdę, jakby chciał coś ukryć. Po godzinie byłam już w domu. Przywitałam się z rodziną i udałam się na góre a tam zobaczyłam najśliczniejszą sukienkę na świecie.
    - Podoba się? - zapytała mama.
    - Jest świetna, dziękuje.- wtuliłam się w nią.
W przyszły czwartek jest bal maskowy w naszej szkole. Z niecierpliwością wyczekiwałam na ten dzień.

Nadszedł dzień balu. Cała szkoła podekscytowana wydarzenien po szkole udałyśmy się Weroniką do mnie zabrałyśmy moją sukienkę, maskę i kosmetyki i poszłyśmy do naszej znajomej Violetty.
Zrobiła nam makiaż i fryzury, nastepnie się ubrałyśmy się i czekaliśmy na bal.
W międzyczasie wzięłam telefon i napisałam do nieznajomego:
    
    Hej będziesz na balu? Może się wkońcu ujawnisz? ;)

    Miałem nie iść ale skoro prosisz to będę

Nadeszła godzina 18- rozpoczęcie balu. Wszyscy zaczeli się schodzić jednak nie mogłam nikogo rozpoznać i chyba o to chodziło.
W oddali zauważyłam chłopaka także w masce który uważnie mi się przyglądał. Speszona weszłam na sale. Nie miałam ochoty na zabawę więc usiadłam przy stoliku i uważnie obserwowałam jak inni się bawią. Nagle podeszedł do mnie chłopak ten którego spotkałam przed szkołą
    
       - Hej, dlaczego się niebawisz?
       - Jakoś nie mam ochoty a ty?
       - Też, pozwolisz że dotrzymam ci towarzystwo?

Skinełam głową. Pozostałe godziny balu upłynęły w miłym towarzystwie. Nieznajomy chłopak odprowadził mnie do domu wciąż w masce.

      - Ściągnij maskę chciałabym wiedzieć z kim mam przyjemność
      - Jestem..., przepraszam

Szybko uciekł. Zastanawiałam się dlaczego? Co ja takiego zrobiłam?
Po chwili otrzymałam sms
     Dziękuje za miło spędzony czas na balu.

A więc to był on! Chłopak z którym sms-uje od jajkiegoś czasu.

    

Rozdział III

Przeczytałam:
         Spójrz przez okno <3

Z lekka przerażona wyjrzałam a tam wielkie serce ułożone z kamieni.
Wyszłam na dwór lecz nikogo nie spotkałam więc wróciłam do domu. Zbliżała się 7.05 więc wzięłam plecak i wyszłam do szkoły. Całą drogę wydawało mi się, że ktoś mnie śledzi jednak nikogo nie widziałam. W szybkim tempie udałam się do szkoły.
Dzisiaj lekcje ciągły się, była to męczarnia, ale przeżyłam. Po zajęciach opowiedziałam o zdarzeniu Weronice. Nie mogła w to uwierzyć, tak samo jak ja.
Całą drogę powrotną przegadałyśmy. Nie chciałam zostawać sama więc zaprosiłam Verę do mnie do domu. Postanowiłyśmy pooglądać jakąś komedie aby się odstresować. Zrobiłam popcorn a W. znalazła film. Nigdy się tak dobrze nie bawłam. Około 22 przyjaciółka poszła do domu a ja ogarnięta radością zapomniałam o porannym zdarzeniu byłam zbyt zmęczona by myśleć o czymkolwiek. Poszłam się wykąpać, i położyłam się spać.

Obudziłam się ok. godziny 6.00 wzięłam szybki prysznic i zaczęłam się szykować do szkoły. Dzisiaj mamy dwa WF , na dodatek z Maxem. Byłam wniebowzięta. Pierwsze lekcje minęły szybko. Nadeszła lekcja Wf. Graliśmy w piłkę nożną - dziewczyny vs chłopaki. Według mnie to było bezsensowne ale cóż to tylko moje spekulacje. Max był w przeciwnej drużynie. Wszystko szło dobrze puki nie dostałam piłką w głowę i straciłam przytomność.
Pare godzin później obudziłam się w szpitalu. Jak lekarze twierdzili to tylko niewielki uraz głowy, potrzebują jeszcze kilka badań i mnie wypuszczą. Chciałabym podziękować Maxowi. Za co? Od Wery dowiedziałam się że Max się tym strasznie przejął, wziął mnię na ręce i zabrał do pani pielęgniarki.
Nic z tego momentu niepamiętam. Ale ufam mojej najlepszej przyjaciółce.

Po zrobieniu wszystkich potrzebnych badań zaczęłam zbierać się do wyjścia gdy nagle ...

Rozdział II

Odpisał:
   - Znasz chodzimy do tej samej szkoły :)
Weronika i ja długo się zastanawiałyśmy
   - Ty a może to Tomas z 3c zawsze się do Cb uśmiecha
   - No co ty!
   - Max? :)
   - Napewno nie.- w głębi duszy miałam nadzieje że to jednak on
Następnego dnia obudziłam się o 6.00 Spojrzałam na telefon i się uśmiechęłam. Nieznajomy napisał:
         Jak ci się spało? Śniłaś o mnie? ;*

Po chwili odpisałam mu:
         Przez Ciebie nie mogłam zmrużyć oka :<
Wstałam z łóżka i poszłam do łazienki a następnie się ubrałam w moje galaxy leginsy i dłuższą czarną tunikę. Wzięłam telefon i przeczytałam to:...

Rozdział I

Dzisiaj wstałam zaskakująco wcześnie czyli ok 5.00. Nie mogłam zmrużyć oka więc wzięłam telefon i weszłam na fb. Zauważyłam, że Weronika jest dostępna wiec napisałam:
  - Hej Misia :3
  - Hej Maleńka ;* Jak tam ?
  - Dzisiaj nawet, a jak u Ciebie? <3 nbsp="" p="">
  - Znakomicie :) Przyjść dzisiaj po ciebie to pójdziemy razem do szkoły?- zapytała.
  - Jasne! o 7.00?
  - Ok to pa :*
  - Pa, pa :*
Wstałam z łózka i zaczęłam się szykować do szkoły. Po godzinie byłam gotowa więc wzięłam słuchawki na uszy i puściłam muzykę na fula. Po jakimś czasie usłyszałam, głośne krzyki;
 - Clara!! 
Zeszłam na dół ciekawa o co chodzi, okazało się, że Werka przyszła. Ucieszona dałam jej buziaka w policzek na przywitanie i wyszłyśmy do szkoły.
  - Clara dzisiaj jesteś jakaś rozkojarzona. Clara!
  - Mówiłaś coś?- zapytałam.
  - Wciąż myślisz o Maksie? Nie ma po co zawracać sobie głowy nim. To kobieciarz.- stwierdziła.
  - Po prostu nie mogę o nim zapomnieć? Zakochała się, naprawde się zakochałam.
  - To mu to powiedz masz właśnie okazje. Popatrz.
W tym momencie przechodziłyśmy obok szkoły. Max stał w grupce kumpli a obok niego grono dziewczyn.
  - Zwariowałaś?! Nigdy mu tego nie powiem. Nie chcę żeby mnie wyśmiał.
  - Co masz zamiar trzymać to w sobie trzymać- w tym momencie zadzwonił dzwonek więc z Weroniką udałyśmy się do klasy.
Rozkojarzona siedziałam na historii i wpatrywałam się w Maxa. Po chwili Vera zaczęła mnie szturachać. 
  - Clara! - Krzyknął pan Nowak( nauczyciel historii)- czyżbyś się zakochała?
  - Ja? Nie skąd.- I oblałam się rumieńcami.
Przez resztę lekcji starałam się uważać ale nauczyciele zauważali moje rozkojarzenie.
Po lekcjach udałyśmy się z Verką do naszej ulubionej pizzerii obok szkoły. Długo rozmawiałyśmy. Nagle dostałam sms od nieznanego mi i weroniki numeru. A w nim;
  Hej bardzo mi się podobasz :*
Zastanawiałyśmy się kto to mógł napisać po chwili odpisałyśmy:
Hej Czy ja cię znam?
Po chwili odpisał;... 
 Cdn... ;3

Główni bohaterowie

Clara- 15 latka, średniego wzrostu blondynka o ślicznych niebieskich oczach. Od zawsze była nieśmiała, zamknięta w sobie przez co nigdy nie miała chłopaka. W szkole nie przepadali za nią. Miała najlepszą przyjaciółkę Weronikę.


Weronika- 15 latka, wysoka szatynka o pięknych zielonych oczach. W przeciwieństwie do Clary była ona przebojowa i lubiana w szkole. 


Max- 15 latek, wysoki blondyn o zniewalających niebieskich oczach. Miał powodzenie u dziewczyn, nie mógł się od nich odpędzić. Wysportowany, przystojny, troskliwy, posiadał wszystkie cechy idealnego chłopaka




Chcecie dalej piszcie :3